Artykuł sponsorowany
Jak tłuszcz, białko i tempo pracy zakładu zmieniają wymagania wobec systemu mycia pojemników

W zakładzie mięsnym plastikowe pojemniki szybko pokrywają się warstwą tłuszczu i skrzepów białkowych, które wymagają wody o temperaturze 50–55°C i alkalicznych detergentów. W mleczarni te same pojemniki brudzą się osadem mlecznym z białek i minerałów, który ulega denaturacji dopiero przy 70–85°C w roztworze wodorotlenku sodu. Te pozornie niewielkie różnice w zabrudzeniach wymuszają zupełnie inne podejście do parametrów mycia, aby skutecznie usuwać resztki bez ryzyka powstawania biofilmów.
Jak zabrudzenia determinują temperaturę, chemię i czas cyklu?
Tłuszcz z mięsa emulguje w środkach alkalicznych w umiarkowanej temperaturze, co pozwala skrócić cykl mycia do 5–10 minut. Z kolei białka i osad mleczny wymagają wyższej temperatury do denaturacji, a często także kwasowego płukania w celu usunięcia minerałów, co wydłuża proces do 15–20 minut. Zaschnięte resztki podnoszą wymagania – stężenie chemii rośnie do 1–2%, podobnie jak ciśnienie dysz. W myjkach tunelowych tempo przepływu musi uwzględniać te parametry, aby zapewnić ciągłość i skuteczność obróbki.
Mała skala produkcji, typowa dla rzemieślniczych przetwórni, przemawia za myjkami wsadowymi, w których cyklicznie myje się partie od 20 do 50 pojemników. Duże zakłady mięsne czy mleczarnie potrzebują ciągłego przepływu bez przestojów. Dla nich przeznaczone są myjki tunelowe o wydajności 150–300 sztuk na godzinę, które integrują się bezpośrednio z linią produkcyjną.
Konstrukcja i eksploatacja myjek w obiegu higienicznym
Prawidłowo dobrana myjka pojemników staje się kluczowym elementem w strefie higienicznej zakładu, zwykle między obszarem produkcji a magazynem. Umożliwia to szybki obieg czystych tac i skrzyń. Konstrukcje od producentów takich jak AWE POLAND najczęściej wykorzystują stal nierdzewną AISI 304, która jest odporna na korozję i łatwa w dezynfekcji. Równie ważny jest swobodny dostęp do wnętrza komory myjącej oraz efektywne odprowadzanie wody, co minimalizuje ryzyko zanieczyszczeń krzyżowych.
W ocenie eksploatacji kluczowe stają się koszty. Zużycie mediów w nowoczesnych myjkach tunelowych wynosi około 2–5 litrów wody na pojemnik, a moc urządzeń waha się w przedziale 20–25 kW. Równie istotne są czynniki ograniczające przestoje i koszty pracy. Automatyczne programy i łatwość codziennego czyszczenia maszyny minimalizują obciążenie operatorów i zapewniają stałą gotowość urządzenia. Te kryteria bezpośrednio przekładają się na opłacalność inwestycji w zakładach o wysokim rytmie pracy.
Ostateczny dobór urządzenia zależy od precyzyjnej analizy trzech czynników: rodzaju zabrudzeń, skali produkcji i specyfiki układu stref w zakładzie. Tłuste resztki mięsne wymagają krótszych cykli w temperaturze ok. 50°C, podczas gdy osad mleczny potrzebuje gorętszych płukań sięgających 80°C. Dopiero połączenie tych wymagań z konstrukcją ze stali nierdzewnej i niskim zużyciem mediów gwarantuje utrzymanie higieny oraz płynności procesów w przetwórstwie spożywczym.



